Wrzesień 2026

SPF i witamina D u dziecka — czy we wrześniu można odpuścić krem?

Zapis porannej gonitwy, wątpliwości przy drzwiach i tego, co naprawdę mówią zalecenia

Autor: Katarzyna Cichopek · @codziennieznf1

SPF i witamina D u dziecka — czy we wrześniu można odpuścić krem?

Wiesz co, złapałam się ostatnio na czymś, o czym muszę Ci napisać. Po wakacjach tak łatwo wpaść w myślenie: „Przecież jest już wrzesień, słońce nie grzeje tak mocno, więc krem z filtrem nie jest już potrzebny”. Sama znam ten moment aż za dobrze. Rano czapka, plecak, buty, drugie śniadanie… i nagle orientuję się, że o kremie przypomniałam sobie dopiero wtedy, gdy kurier z pytaniem „czy to na pewno wszystko?” stoi już pod drzwiami.

A później pojawia się druga myśl, ta sprytniejsza: może właśnie teraz warto trochę odpuścić SPF, żeby dziecko złapało witaminę D? No właśnie. Usiadłam wieczorem, sprawdziłam, co mówią zalecenia dermatologów i najnowsze opracowania. I odpowiedź nie jest taka prosta, jak „zawsze smarować” albo „we wrześniu odstawić”. Opowiem Ci, co znalazłam.

Najpierw ważne rozróżnienie

Krem z filtrem chroni skórę przede wszystkim przed promieniowaniem UVA i UVB. UVB odpowiada za oparzenia, ale bierze też udział w produkcji witaminy D w skórze. UVA dociera głębiej i ma znaczenie między innymi dla starzenia się skóry oraz uszkodzeń komórek.

To jednak nie znaczy, że opalanie jest dobrym sposobem na uzupełnianie witaminy D. Organizm nie potrzebuje oparzenia ani mocnego opalenia, żeby rozpocząć jej produkcję. Przeciwnie — oparzenie słoneczne jest sygnałem, że skóra dostała za dużo promieniowania.

Polskie zalecenia dermatologiczne mówią, aby u dzieci stosować preparaty chroniące zarówno przed UVA, jak i UVB, zwykle co najmniej SPF 30. Przy bardzo jasnej, wrażliwej lub atopowej skórze, a także u niemowląt, często rekomenduje się SPF 50.[1][2]

Czy SPF blokuje witaminę D?

Teoretycznie tak. Gdybyśmy nałożyli krem idealnie, bardzo grubą, laboratoryjną warstwą na całą odsłoniętą skórę, ograniczylibyśmy docieranie UVB, a tym samym także produkcję witaminy D.

Tylko że w prawdziwym życiu krem prawie nigdy nie jest nakładany tak idealnie jak w badaniu. Nakładamy go za mało, pomijamy uszy, kark, dłonie czy łydki, ścieramy go ubraniem, potem i ręcznikiem. Dlatego badania prowadzone w codziennych warunkach nie pokazują, żeby rozsądne stosowanie kremów z filtrem prowadziło u zdrowych osób do niedoboru witaminy D.[3]

Międzynarodowy panel ekspertów opublikował przegląd badań dotyczących związku między fotoprotekcją a witaminą D. Wniosek był dość uspokajający: prawidłowo stosowany krem przeciwsłoneczny może teoretycznie ograniczać syntezę witaminy D, ale w codziennym życiu jego wpływ na jej poziom jest zwykle niewielki.[3]

Czyli: nie warto rezygnować z ochrony skóry dziecka ze strachu, że krem „zablokuje” witaminę D.

Czy we wrześniu słońce jeszcze ją produkuje?

Akwarelowa ilustracja dzieci w kaskach bawiących się na drewnianym placu zabaw ze zjeżdżalnią
Plac zabaw w słoneczne południe to kilka godzin odsłoniętych policzków, karków i dłoni.

W Polsce szansa na skórną produkcję witaminy D istnieje głównie wiosną i latem, gdy słońce znajduje się odpowiednio wysoko nad horyzontem. Największe znaczenie mają godziny około południa, mniej więcej między 10.00 a 15.00.

We wrześniu wciąż mogą zdarzać się dni, w których skóra wyprodukuje pewną ilość witaminy D. Zależy to jednak od wielu rzeczy: od szerokości geograficznej, pory dnia, zachmurzenia i smogu, koloru skóry, od tego, ile skóry jest odsłonięte, jak długo przebywamy na zewnątrz, a także od ubrania i stosowanego filtra.

W Łodzi czy w innych miejscach centralnej Polski wrześniowe słońce może jeszcze dostarczać trochę UVB, ale nie mamy gwarancji, że codzienny spacer pokryje zapotrzebowanie dziecka. W drugiej połowie września kąt padania promieni szybko się zmienia, a krótszy dzień i cieplejsze ubrania dodatkowo ograniczają odsłonięcie skóry.

Dlatego nie traktuję września jako miesiąca, w którym trzeba wybierać: albo SPF, albo witamina D. To nie musi być wybór między jednym a drugim.

Co mówią polskie zalecenia dotyczące witaminy D?

Zgodnie z polskimi zaleceniami suplementacja witaminą D powinna być dopasowana do wieku dziecka, diety, masy ciała, ekspozycji na słońce i indywidualnych czynników ryzyka. W uproszczeniu najczęściej podawane są takie zakresy:[4][5]

  • 0–6 miesięcy: 400 IU dziennie
  • 6–12 miesięcy: 400–600 IU dziennie
  • 1–3 lata: 600 IU dziennie
  • 4–10 lat: 600–1000 IU dziennie, zależnie od ekspozycji i masy ciała
  • 11–18 lat: zwykle 1000–2000 IU dziennie, zależnie od sytuacji

To są ogólne zakresy profilaktyczne, a nie recepta dla konkretnego dziecka. Dawki należy sprawdzić z pediatrą, szczególnie gdy dziecko ma choroby przewlekłe, przyjmuje leki, ma dużą masę ciała, zaburzenia wchłaniania albo wcześniej stwierdzony niedobór.

W praktyce wiele dzieci zaczyna ponownie regularną suplementację jesienią, ponieważ codzienna ekspozycja na odpowiednią ilość UVB staje się coraz mniej prawdopodobna. U dzieci w wieku 1–3 lat suplementacja jest zwykle zalecana przez cały rok.[4][5]

Czy we wrześniu odstawić SPF?

Akwarelowa ilustracja dwojga dzieci w kaskach wspinających się na duże drzewo
Ruch na świeżym powietrzu zostaje z nami cały rok — zmienia się tylko sposób, w jaki dbamy o skórę i witaminę D.

Ja bym tego nie robiła automatycznie. Wrzesień nie oznacza, że promieniowanie UV nagle znika. Dziecko może nadal spędzać dużo czasu na boisku, placu zabaw, podczas wycieczki czy spaceru. Szczególnie uważam w słoneczne dni, podczas dłuższej aktywności na zewnątrz i wtedy, gdy dziecko ma jasną skórę, piegi, znamiona, skłonność do oparzeń albo chorobę skóry.

Najrozsądniejsza zasada wygląda dla mnie tak: jeśli dziecko idzie tylko na krótki spacer w pochmurny dzień, nie musimy obsesyjnie smarować każdej części ciała. Jeśli jest słonecznie, a dziecko spędzi na zewnątrz kilka godzin, odsłonięte miejsca warto zabezpieczyć. A na dłuższą aktywność, wycieczkę, plac zabaw czy sport wybieramy preparat z odpowiednim filtrem i powtarzamy aplikację, zwłaszcza po poceniu się czy tarciu ubraniem.[2][6]

Mój wrześniowy plan

U nas wygląda to prosto. Krem z filtrem zostaje przy drzwiach, obok kluczy — bo wiem o sobie, że jeśli trafi do szafki, przestanie istnieć. Smarujemy policzki, nos, uszy i kark przed dłuższym wyjściem w słońce, a nie przed każdym wybiegnięciem po pocztę. A witamina D wraca do porannej rutyny: obok szczoteczki do zębów, w dawce ustalonej z naszą pediatrą.

I wiesz, co mi ulżyło najbardziej? Że to nie jest egzamin. Nie muszę codziennie ważyć, czy dziś łapiemy UVB, czy chronimy skórę. Mogę robić jedno i drugie: dawać witaminę D tak, jak zalecają polskie wytyczne, a skórę chronić wtedy, gdy słońce naprawdę pracuje. Wrzesień z placem zabaw, wspinaniem na drzewa i długimi spacerami zostaje — zmienia się tylko moja świadomość.

Jeśli macie w domu jasną, wrażliwą skórę, liczne znamiona albo chorobę, przy której dermatolog prowadzi dziecko na co dzień, temat ochrony przeciwsłonecznej warto przedyskutować właśnie z nim. Każde dziecko ma swoją skórę i swoją historię.

Nie wybieram między filtrem a witaminą D. Wybieram spokój: krem tam, gdzie słońce, krople tam, gdzie rutyna.

A jak jest u Was?

Pamiętacie o kremie we wrześniu, czy też łapiecie się na myśli, że „już po sezonie”? Wracacie do witaminy D jesienią? Napiszcie w komentarzu. Te zwykłe, poranne wyznania przypominają mi, że wszystkie robimy, co możemy — i że nikt nie smaruje idealnie.

Ten tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Dawkowanie witaminy D oraz sposób ochrony przeciwsłonecznej u konkretnego dziecka najlepiej ustalić z pediatrą lub dermatologiem.

Bibliografia

  1. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne / Medycyna Praktyczna, „Fotoprotekcja w pytaniach i odpowiedziach – cz. 1”, https://www.mp.pl/dermatologia/wytyczne/274097,fotoprotekcja-w-pytaniach-i-odpowiedziach-cz-1
  2. Medycyna Praktyczna, „Ochrona przed słońcem w pytaniach i odpowiedziach”, https://www.mp.pl/pacjent/dermatologia/objawy/274549,ochrona-przed-sloncem-w-pytaniach-i-odpowiedziach
  3. Neale R.E. i wsp., „Sunscreen photoprotection and vitamin D status”, British Journal of Dermatology 2019; 181(5): 916–931, https://academic.oup.com/bjd/article/181/5/916/6602220
  4. Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki i leczenia niedoboru witaminy D, aktualizacja 2023, https://opieka.farm/wytyczne/witamina-d-niedobor-pl-2023/
  5. Rusin J. i wsp., „Witamina D — polskie zalecenia, nowelizacja 2023”, Postępy Neonatologii / Nutrients 2023.
  6. Medycyna Praktyczna, „Czy kremy z filtrem przeciwsłonecznym są bezpieczne dla dzieci?”, https://www.mp.pl/pytania/pediatria/chapter/B25.QA.7.6.33

Komentarze

Podziel się pytaniem lub doświadczeniem. Komentarze są zapisywane lokalnie w Twojej przeglądarce.

  1. Bądź pierwszą osobą, która zostawi tu komentarz.

„Nie jesteście sami. Mamy plan.”

Codziennie nowe treści edukacyjne na @codziennieznf1.